Ciemność otaczała mnie z każdej strony. Nawet najmniejszy szmer przyprawiał mnie o drżenie i wybuchy paniki. Nie byłam jednak sama. Czułam jak ktoś przypatruje mi się z oddali, bacznie obserwując każde moje poruszenie. Byłam bezbronna i cholernie przerażona, a jednak czułam ogromne podniecenie.
Siedziałam z podkulonymi nogami, oparta o coś szorstkiego, co wbijało mi się w łopatki. Szybko mrugałam powiekami, aby oczy choć trochę przywykły do wszechobecnego mroku. Okropnie przenikliwe zimno sprawiło, że nie czułam stóp i dłoni, które niemalże bolały. Miałam na sobie tylko długą sukienkę z lnianego materiału.
Jak się tutaj znalazłam?
Niewiedza i strach wprowadzały mnie w stan istnego szaleństwa. Czułam przenikliwy ból w okolicach lewego ramienia, gdzie ciepła ciecz wolno spływała w dół. Krew. Po moich policzkach pierwszy raz od dłuższego czasu popłynęły rzęsiste łzy. Okazałam w tym momencie swoją słabość i tchórzostwo.
Nagle czyjaś gorąca dłoń zacisnęła się na mojej szyi. Ten dotyk parzył mi skórę. Z przyjemnego zapachu perfum wywnioskowałam, że to chłopak. Przerażona zaczęłam wierzgać nogami i rękami, lecz bezskutecznie. Nieznajomy zbliżył twarz blisko mojej, gdyż czułam na skórze wydychane powietrze. Pogładził mnie delikatnie po policzku. Mogłabym przysiąc, że w tym momencie na jego ustach zagościł złowieszczy uśmiech. Pocałował mnie. Poczułam, że ciepło rozlewa się po całym moim ciele, a serce zaraz wyrwie się z piersi. Chłopak odsunął się tak, że teraz stykaliśmy się nosami. Zdałam sobie sprawę, że jego gorąca dłoń coraz mocniej zaciska się na mojej szyi.
Mój krzyk wydany ostatkiem sił był chrapliwy i zbyt cichy, aby ktoś mógł mnie usłyszeć. Nie było już dla mnie ratunku.
Muahaha, będę pierwsza :D
OdpowiedzUsuńI co ja mam powiedzieć, żeby nie zdradzić zbyt wiele z fabuły? xD Okej, będzie dobrze :D
Czy ja już mówiłam, że szablon jest nieziemski? Naprawdę, Christel jest niesamowita.
Udajmy, że nic nie wiem i pierwszy raz czytam ten prolog, dobrze? Wybacz "Fazę pięciu sekund" :D
Cholera jasna, ale ja wiem, kim są ci bohaterowie! To w ogóle nie jest łatwe ;p
Miesięczna przerwa w blogowaniu dała mi w kość i moje wspaniałe analizy szlag trafił.
Ty myślisz, że komentowanie tego bez używania imion jest proste, co? ;p
To wszystko, czego doświadczyła bohaterka, jest przerażające. Dlaczego ktoś miałby chcieć ją zabić? (A ja znam odpowiedź :D) i kto to może być? Sądząc po tym, że mężczyzna ją pocałował, musieli być dość blisko, prawda? Wiesz, mam nadzieję, że ta scena będzie jedynie snem, z którego bohaterka się obudzi i pozostanie jedynie wspomnieniem. Bo wiesz, ja mam w domu seryjnego mordercę :D
Prolog ma formę idealną. Zachęca czytelnika i wprowadza nutkę tajemniczości. Można doszukiwać się tutaj jakiejś intrygi, morderstwa, więc może kryminał?
Świetnie okazałaś uczucia bohaterki, już to mówiłam? To co czuła fizycznie i psychicznie. Wszystko jest genialnie wyważone i nie wydaje mi się, żeby ktoś miałby się do tego przyczepić ^^
O, a pani z szablonu się na mnie gapi xD
Uważam, że cały komentarz jest do bani, a początek beznadziejny, ale pomińmy to. W końcu dalszą opinię mogę wyrazić w każdej chwili ^^
Całuski ;**
Witam Cię! ;)
OdpowiedzUsuńW końcu dałaś jakiś znak życia, rzeczywiście dawno nie było Cię na bloggerze ^^ Zabieram się za czytanie, już sam szablon przyciąga, naprawdę! Z początku myślałam, że to będzie FF Pamiętników Wampirów, wnioskowałam po postaciach widniejących na grafice, ale miło się zaskoczyłam, kiedy przetrzepałam Twoje zakładki i dowiedziałam się, że będzie to kryminał! ^^ Kocham kryminały! Dobra, ględzę, a prolog jest do przeczytania!
Prolog jest znakomity! Opisałaś jej uczucia tak dokładnie, że można się było w nią wczuć. Z każdą chwilą tego rozdziału tak wgłębiałam się w treść i tajemniczość tego tekstu, że do teraz siedzę przed laptopem z otwartą buźką! Styl pisma też jest prosty, prawie potoczny, ale ma w sobie to "COŚ".
Rozumiem, że teraz rozdziały to będą taką jakby retrospekcją sprzed tego rozdziału? Jak tak, to genialnie obmyślone! Sam pomysł na opowiadanie uwiódł mnie do tego stopnia, że będę tutaj wchodzić prawie codziennie w poszukiwaniu nowości. Właśnie.. Kiedy nowość? ^^
Jeszcze coś miałam napisać.. Czy tego chłopaka/mężczyznę z tą kobietą/dziewczyną łączyło coś wcześniej? Chyba musiało, skoro pozwolił sobie przed zabiciem jej (chyba dobrze wywnioskowałam, że ją zabił? ^^) na romantyczne pocałunki?
Wciągnęłam się i domagam się kolejnego rozdziału!
Nie będę już przeciągać.. Dodaję Cię do linków na [zagubiona-niewinnosc] i siebie do obserwatorów ^^ Życzę Ci weny i.. pisz szybko rozdział, bo zżera mnie ciekawość co i jak się sprawy potoczą! A może ktoś ją uratuje w ostatniej chwili?
Tyle pytań! Po prostu mną wstrząsnęłaś!
Pozdrawiam i przepraszam za swój komentarz :*
Liley
Witaj!
OdpowiedzUsuńPowoli sobie wracam do świata blogów, zaglądam do swojego spamownika, a tam co? Komentarz od Ciebie. Nawet nie wiesz, jak się ucieszyłam, dawno nie dawałaś znaku życia. No, a gdy już tu weszłam, chciałam skakać z radości! Tyler! Jak ja bardzo chciałam pisać o nim bloga! Swego czasu oglądałam PW tylko dla niego. Teraz już mi się trochę znudził, szczególnie, że wyjechał, ale i tak go lubię. I.. Hayley.. tak się nazywała? Haha, już miałam zacząć piszczeć, kiedy zobaczyłam, że to kryminał. No fajnie, ale przyznam, że liczyłam na jakieś FF Pamiętników. A może jednak coś tam o nich będzie..? ;)
Prolog wyszedł Ci cudownie i tutaj nie słodzę. Naprawdę wprowadziłaś tajemniczy klimat, a dzięki opisowi emocji, przeżywałam wszystko razem z bohaterką. No i ten pocałunek! Taki złowieszczy, ale jednak.. no, mimo tego, że mężczyzna dusił bohaterkę, pocałunek wydał mi się trochę romantyczny. Haha, ja i moja zryta psychika. Cóż więcej mogę rzec? Chcę więcej?
Jako, że ostatnio nie ma na nic kompletnie czasu, trochę straciłam wprawę w komentowaniu blogów, więc bardzo Cię przepraszam za jego długość i jakość.
Pozdrawiam, Pralinee. ;*
Szkoda że takie krótkie bo naprawdę ciekawe.
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że miałam ciarki na plecach czytając prolog a rzadko udaje się wywołać we mnie takie uczucia.
Naprawdę pozytywne wrażenia moim zdaniem.
I ta dawka romantyzmu... jak ja uwielbiam takie sceny już na samym początku... mimo całej sytuacji podobał mi się.
Naprawdę umiesz zaintrygować już na samym początku pokazując istny realizm sytuacji.
Nie każdemu autorowi to się udaje.
Będę okropna powtarzając się ale według mnie pełen pozytywizm.
Uwielbiam opowiadania oznakowane dreszczykiem emocji a Twoje właśnie takie jest.
Ogólnie jestem pozytywnie nastawiona do tego opowiadania.
W dodatku bardzo podoba mi sie zdjęcie Tylera na szablonie.
Ach mam słabośc do niego po VD.
pozdrawiam...
[dekalog-uczuc.blogspot.com]